Spośród wszystkich spółek prawa handlowego to właśnie spółka z ograniczoną odpowiedzialnością jest najpopularniejszą formą prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce. Według Głównego Urzędu Statystycznego spółki z ograniczoną odpowiedzialnością stanowią aż ok. 80% wszystkich spółek handlowych w Polsce.
Nic dziwnego, jest to bowiem świetna forma do prowadzenia mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Sp. z o.o. stanowi również dobrą bazę do tworzenia bardziej skomplikowanych struktur kapitałowych, które konstruowane są np. w celu dokonywania optymalizacji podatkowej.
Mniej skomplikowana i wymagająca zdecydowanie niższego ,,progu wejścia’’ niż przewidziana dla tworzenia wielkich przedsiębiorstw spółka akcyjna, posiada jednak jedną z jej najważniejszych zalet, jaką jest osobowość prawna, czyli odrębność podmiotowa i majątkowa spółki od osoby wspólników. Skutkiem tego jest oczywiście brak odpowiedzialności wspólników za zobowiązania spółki. Odpowiedzialność taka może powstać jedynie w pewnych ściśle określonych wypadkach, w których wspólnik jest jednocześnie członkiem zarządu spółki, a egzekucja prowadzona do majątku spółki okaże się bezskuteczna.
I właśnie tematyka zarządu, a konkretnie niestandardowych sposobów reprezentacji spółki przez członków zarządu będzie tematem tego wpisu.
ZARZĄD JEDNO LUB WIELOOSOBOWY
Zacznijmy od podstaw, tj. od przypomnienia, że reprezentacja spółki, w przeciwieństwie do zarządu, dotyczy stosunków zewnętrznych, czyli z grubsza dokonywania czynności prawnych w imieniu spółki z innymi podmiotami (innymi przedsiębiorcami, urzędami, organami państwowymi i samorządowymi, stowarzyszeniami itd.).
Zgodnie z kodeksem spółek handlowych, zarząd w spółce z o.o. może być jednoosobowy lub wieloosobowy.
W przypadku zarządu jednoosobowego sprawa jest prosta- jedyny członek zarządu reprezentuje spółkę na zewnątrz działając samodzielnie. Ograniczanie jego prawa przez ustanowienie obowiązku działania z inną osobą, np. prokurentem, jest bezskuteczne. Przemawia za tym ocena skutków takiego określenia sposobu reprezentacji, która – w wypadku niepowołania prokurentów prowadziłaby do uniemożliwienia prawidłowo ustanowionemu zarządowi reprezentowania spółki (stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w postanowieniu z dnia 24 lipca 2013 r., sygn. akt III CNP 1/13)
Inaczej rzecz ma się w przypadku zarządu wieloosobowego. Tutaj sposób reprezentacji spółki może być różnoraki, a regulować go powinna w pierwszej kolejności sama umowa spółki. Jeżeli takich uregulowań nie będzie, to wówczas oczywiście nie powstaje próżnia, albowiem nasz ustawodawca przygotował się na taką ewentualność wprowadzając art. 205 § 1 k.s.h., który stanowi że:
,,Art. 205. § 1. Jeżeli zarząd jest wieloosobowy, sposób reprezentowania określa umowa spółki. Jeżeli umowa spółki nie zawiera żadnych postanowień w tym przedmiocie, do składania oświadczeń w imieniu spółki wymagane jest współdziałanie dwóch członków zarządu albo jednego członka zarządu łącznie z prokurentem.’’
NIESTANDARDOWE METODY OKREŚLENIA SPOSOBU REPREZENTACJI W PRZYPADKU ZARZĄDU WIELOOSOBOWEGO
Co jednak jeśli z różnych przyczyn spowodowanych wymogami obrotu gospodarczego chcielibyśmy w jakiś sposób zmodyfikować standardowe zasady reprezentacji w przypadku działania zarządu wieloosobowego?
W tej sytuacji musimy pamiętać, o istnieniu art. 204 § 2 k.s.h. zgodnie z którym:
,,§ 2. Prawa członka zarządu do reprezentowania spółki nie można ograniczyć ze skutkiem prawnym wobec osób trzecich.’’
Co to oznacza? Ano to, że w przypadku wprowadzenia do umowy spółki postanowień ograniczających prawo członka zarządu do reprezentowania spółki do np. jedynie określonych spraw, lub godzących w samą możliwość jej reprezentowania, postanowienia te nie będą skuteczne wobec osób trzecich. Oznacza to, że czynność prawna dokonana przez członka zarządu z naruszeniem postanowień umownych czy uchwał wspólników ograniczających prawo do reprezentowania spółki będzie ważna i skuteczna.
PRZYKŁAD
Spółka XYZ sp. z o.o. o kapitale zakładowym 3.000.000 zł prowadzi działalność gospodarczą, przedmiotem której jest zakup lokali mieszkalnych i oddawanie ich w najem osobom fizycznym. W spółce istnieje zarząd wieloosobowy. Członkami zarządu są Jan Kowalski i Tomasz Malinowski. Zgodnie z umową, do składania oświadczeń woli w imieniu spółki wymagane jest działanie jednego członka zarządu samodzielnie. Reprezentacja Jana Kowalskiego została jednakże ograniczona przedmiotowo jedynie do zawierania umów sprzedaży lokali mieszkalnych. Zgodnie z postanowieniami umownymi, ten członek zarządu nie ma prawa do zawierania umów najmu.
Jan Kowalski wbrew postanowieniom umowy spółki zawarł umowę najmu 3-pokojowego lokalu mieszkalnego będącego własnością spółki z Jerzym Nowakiem. Czynsz ustalono na 1500 zł miesięcznie. Umowa została zawarta na czas określony 2 lat.
Pomimo naruszenia przez Jana Kowalskiego postanowień umownych umowa ta jest ważna i skuteczna. Może ona co najwyżej narażać Jana Kowalskiego na odpowiedzialność wewnętrzną (np. odszkodowawczą) wobec spółki.
KWOTOWE ,,OGRANICZENIE” REPREZENTACJI
Jako jedno z rozwiązań mających w założeniach pogodzić sprawne reprezentowanie spółki i sprawowanie należytej kontroli nad działaniami członków zarządu proponuje się powiązanie zasad reprezentacji z wartością danej transakcji, np.:
,,w przypadku zarządu dwuosobowego do zawarcia umowy o wartości do 20.000,00 zł uprawniony jest każdy z członków zarządu samodzielnie, z kolei dla umów, których wartość przekracza ww. kwotę konieczne jest współdziałanie dwóch członków zarządu.’’
Rozwiązanie to pozwala sprawnie zawierać mniej istotne umowy (w tym przypadku do 20.000,00 zł), a jednocześnie zapewnia zwiększoną kontrolę (przez co najmniej dwie osoby) w przypadku ,,poważniejszych’’ umów.
DOPUSZCZALNOŚĆ ROZWIĄZANIA
Należy jednak zadać sobie pytanie, czy takie określenie reprezentacji spółki jest dopuszczalne z punktu widzenia przepisów kodeksu spółek handlowych? Przecież wskazany już wcześniej art. 204 § 2 k.s.h. stanowi o bezskuteczności ograniczenia prawa członka zarządu do reprezentowania spółki ze skutkiem prawnym wobec osób trzecich.
Prawnicy uzasadniający dopuszczalność kwotowego ,,ograniczenia’’ sposobu reprezentacji często podkreślają, że takie rozwiązanie nie stanowi faktycznego ograniczenia prawa członka zarządu do reprezentowania spółki (co w świetle art. 204 § 2 k.s.h. jest niedopuszczalne), lecz jedynie stanowi precyzyjne określenie sposobu (techniki) reprezentacji spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, co w świetle art. 205 § 1 k.s.h. jest w pełni dopuszczalne.
ORZECZNICTWO
Zagadnienie to nie zostało jednak jak do tej pory jednoznacznie rozstrzygnięte w orzecznictwie i doktrynie. Istnieją autorzy opowiadający się zarówno za dopuszczalnością, jak i mający odmienne zdanie w tej materii.
Na poparcie poglądu o dopuszczalności tego rozwiązania, warto w tym miejscu przywołać uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 24 października 1996 r., sygn. akt III CZP 112/96, w której stwierdzono, że w umowie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością może być przewidziana reprezentacja łączna dla składania przez zarząd oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych spółki powyżej określonej ich wartości (przy czym podkreślić należy, że przedmiotowa uchwała zapadła na podstawie uprzednio obowiązującego kodeksu handlowego z lat 30 XX wieku).
Należy zawsze mieć na uwadze, że określony w umowie spółki sposób reprezentacji musi być wyraźny, aby uchylić ustawowy wymóg reprezentacji łącznej przy zarządzie wieloosobowym. Sprawa reprezentacji ma istotne znaczenie dla bezpieczeństwa obrotu. Postanowienia umowy spółki muszą być w tym względzie jednoznaczne, aby nie wywoływać wątpliwości jaką ma być reprezentacja spółki w konkretnym przypadku, zważywszy, że ewentualne braki w reprezentacji pociągają za sobą daleko idące skutki; nieważność czynności prawnej lub odrzucenie czynności procesowej. Jeżeli strony chcą uchylić ustawowy wymóg reprezentacji łącznej muszą więc w umowie wyraźnie wskazać przy jakich czynnościach spółkę może reprezentować tylko jeden członek zarządu (za: postanowieniem Sądu Najwyższego, z dnia 17 lutego 2011 r. sygn. akt IV CZ 117/10)
Skoro zatem wolą wspólników jest, aby przy dokonywaniu czynności prawnych przedmiotem których jest zaciągnięcie zobowiązań czy rozporządzenie mieniem spółki do określonej wartości, oświadczenie woli miał składać tylko jeden członek zarządu, powinni to wyraźnie wskazać w umowie spółki.
Krytycy dopuszczalności tego rozwiązania nie bez racji wskazują, na trudności jakie mogą zaistnieć przy określaniu wartości bardziej skomplikowanych umów, jak również na ustawodawstwo unijne, które kładzie nacisk na jednoznaczność uregulowań dotyczących reprezentacji w spółkach kapitałowych.
PRAKTYKA SĄDOWA
Z punktu widzenia moich doświadczeń zgromadzonych w toku praktyki przed sądami rejestrowymi, sprawa nie jest tak jednoznaczna jak chcieliby tego zwolennicy dopuszczalności omawianego rozwiązania. Poszczególne sądy (w zależności od regionu Polski), stosują różne praktyki i odmawiają niekiedy zarejestrowania kwotowego ograniczenia sposobu reprezentacji spółki.
Często jako uzasadnienie odmowy dokonania wpisu zacytowana jest wspomniana już wyżej uchwała Sądu Najwyższego III CZP 112/96, która… dopuszcza takie rozwiązanie.
ODMOWA DOKONANIA WPISU
W przypadku odmowy dokonania wpisu nie należy wpadać w panikę. Pierwsze co należy ustalić to, to czy orzeczenie zostało wydane przez sąd czy przez referendarza sądowego.
W pierwszym przypadku sprawa jest jasna, albowiem środek zaskarżenia od orzeczeń (a więc rozstrzygnięć co do meritum) sądu pierwszej instancji, jakim jest sąd rejonowy to apelacja, na którą mamy 14 dni od dnia doręczenia postanowienia.
W przypadku wydania postanowienia przez referendarza sądowego (z czym będziemy mieli do czynienia w zdecydowanej większości przypadków) mamy 7 dni od dnia doręczenia orzeczenia na złożenie skargi na orzeczenie referendarza sądowego. W przypadku wniesienia skargi orzeczenie referendarza sądowego traci moc.
Co więcej, jeżeli skarga jest oczywiście uzasadniona, referendarz sądowy, który wydał zaskarżone orzeczenie, w terminie tygodnia od dnia wniesienia skargi może postanowieniem stwierdzić zasadność skargi i w miarę potrzeby wydać ponowne orzeczenie. Na ponowne orzeczenie służy skarga na zasadach ogólnych.
Jeżeli referendarz sądowy uzna, że brak jest podstaw do stwierdzenia zasadności skargi, po utracie mocy orzeczenia referendarza sądowego sąd rozpoznaje sprawę jako sąd pierwszej instancji, wydając postanowienie. Od tak wydanego postanowienia służy apelacja do sądu drugiej instancji.
Często już samo wniesienie skargi na orzeczenie referendarza sądowego jest jednak wystarczające aby uzyskać pożądany wpis do KRS.
WNIOSKI
Jak już wspomniałem kwestia ta jest na tyle kontrowersyjna, że warto jest rozważyć przyjęcie innego rozwiązania, które nie będzie nas narażało na zarzut ograniczenia prawa do reprezentacji członka zarządu wbrew art. 204 § 2 k.s.h. Wówczas może nie obronić nas nawet fakt, że w KRS znajduje się stosowny wpis, albowiem w razie sporu sąd może przyjąć argumentację o jego bezskuteczności wobec osób trzecich.
Jeżeli nie mamy pełnego zaufania do któregoś z członków zarządu, najbezpieczniejsze, ale w pewnych przypadkach nieco kłopotliwe, będzie po prostu ustanowienie reprezentacji łącznej. Ewentualnie można rozważyć powołanie zarządu trzyosobowego z prezesem zarządu uprawnionym do samodzielnego reprezentowania spółki i dwoma członkami zarządu uprawnionymi do reprezentowania spółki łącznie.
Powiązane wpisy:
Brak powiązanych wpisów.

3 komentarze do „Kwotowe ,,ograniczenie’’ reprezentacji w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością.”
Bardzo ciekawy artykuł.
Dobry wieczór, a jak to ograniczenie kwotowe ma się do umów np. o pracę jak tę kwotę liczyć za np. rok, suma wynagrodzeń za rok?
Dzień dobry!
Kwestia umów o świadczenia ciągłe i okresowe (w których całkowita wartość zobowiązań może nie być z góry wiadoma, np. przy umowie najmu na czas nieoznaczony), jak również i umów o pracę, to jeden z głównych argumentów przeciwników tezy o dopuszczalności stosowania kwotowego ”ograniczenia” reprezentacji ze skutkiem wobec osób trzecich. Dodatkowo podnosi się, że teoretycznie nawet umowa na czas oznaczony może zostać aneksowana/wypowiedziana czy np. rozwiązana w drodze porozumienia, co może wpłynąć na wartość zobowiązań spółki.
W takim wypadku osoby trzecie nie mogą dokonywać samodzielnej oceny w przedmiocie tego, czy np. wartość świadczeń okresowych wynikających z zawieranej przez nie umowy przekracza, czy też nie przekracza ograniczeń kwotowych ujawnionych w rejestrze. To jak ustalana jest kwota ograniczeń przy umowach o świadczenia okresowe czy umowie o pracę powinno wprost i jednoznacznie wynikać z rejestru, np. poprzez odwołanie się do ustalonej w umowie wysokości świadczenia okresowego (np. miesięcznego czynszu najmu, czy miesięcznego wynagrodzenia za pracę). Nie ma tutaj żadnych odgórnie ustalonych reguł, określających w jaki sposób ustalać w takiej sytuacji kwotę ograniczeń. W razie wątpliwości lepiej przy takich umowach po prostu stosować reprezentację łączną.
Pozdrawiam
adw. Piotr Kopczyński