TSUE: wybór między teorią salda a teorią dwóch kondykcji to kwestia prawa krajowego (C-510/25, Adazik)

Prawo Unii Europejskiej ani nie nakazuje, ani nie wyklucza stosowania teorii dwóch kondykcji albo teorii salda w przypadku wzajemnych rozliczeń konsumenta i banku wynikających z umowy kredytu, która została uznana przez sąd za nieważną. Jest to kwestia prawa krajowego.  Ochrona przewidziana przez prawo krajowe, realizowana czy to w ramach teorii salda, czy teorii dwóch kondykcji nie może doprowadzić do pozbawienia ochrony konsumenta wynikającej z przepisów unijnych w tym odsetek od nadwyżki ponad spłacony kapitał już od dnia postawienia roszczenia konsumenta w stan wymagalności.

Wynika to z zapadłego dzisiaj, 10 września 2026 r., wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-510/25, Adazik.

Nie jest to zatem rewolucja, ani też jedno z najważniejszych orzeczeń w sprawach frankowych.

STAN FAKTYCZNY

W dniu 30 września 2005 r. kredytobiorcy zawarli z Bankiem umowę kredytu hipotecznego denominowanego we frankach szwajcarskich (CHF), na mocy której bank wypłacił im w dniu 26 października 2005 r. kwotę 229 685,50 złotych. Z tytułu wykonania tej umowy kredytobiorcy dokonali na rzecz Banku przelewów zarówno w złotych polskich, jak i we frankach szwajcarskich. Łączna zapłacona Bankowi kwota wynosi 296 613,33 zł i 50 579,63 franków szwajcarskich.

W dniu 29 listopada 2021 r. kredytobiorcy, uznawszy wspomnianą umowę za nieważną z powodu zamieszczonych w niej nieuczciwych warunków, wystąpili do Sądu Okręgowego w Warszawie, który jest sądem odsyłającym, z wnioskiem o wezwanie banku na rozprawę w celu ugodowego rozstrzygnięcia sporu, przy czym zażądali oni zwrotu wpłat dokonanych w wykonaniu tej umowy. W dniu 22 lutego 2022 r. odbyła się rozprawa przed tym sądem, jednakże nie doszło do zawarcia ugody.

 W następstwie niepowodzenia próby ugodowej kredytobiorcy wnieśli do sądu odsyłającego o zobowiązanie Banku do zwrócenia im części wpłat, których dokonali na jego rzecz, także tych dokonanych w okresie, w którym kwota ich skumulowanych płatności nie przekroczyła jeszcze kwoty pożyczonego kapitału. W tym kontekście podnieśli oni, że ich roszczenie o zwrot kwot nienależnie pobranych przez Bank stało się wymagalne w dniu 23 lutego 2022 r., a mianowicie następnego dnia po rozprawie, w przedmiocie zawezwania do próby ugodowej, która stanowiła de facto wezwanie Banku do zapłaty w rozumieniu art. 455 Kodeksu cywilnego, będące podstawą żądania zapłaty odsetek.

Bank wniósł o oddalenie powództwa kredytobiorców i o zasądzenie od nich na jego rzecz kosztów postępowania, podnosząc w szczególności, że rozpatrywana umowa jest ważna w świetle prawa.

Sąd odsyłający zdecydował się na zadanie TSUE dwóch pytań prejudycjalnych wyjaśniając, że kwestia rozliczenia wzajemnych wierzytelności stron umowy kredytu hipotecznego uznanej za nieważną stała się przedmiotem dwóch linii orzeczniczych w Polsce: jednej – opartej na „teorii dwóch kondykcji”, drugiej – opartej na „teorii salda”.

PYTANIA PREJUDYCJALNE

Pytania prejudycjalne zadane przez Sąd Okręgowy w Warszawie brzmią następująco:

  1. Czy art. 6 ust. 1 w związku z art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (2) należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwiają się one stosowaniu przy rozliczeniu stron nieważnej umowy kredytu rozwiązania, w którym roszczenie konsumenta o zwrot świadczeń spełnionych w wykonaniu takiej umowy jest z urzędu kompensowane przez sąd orzekający z roszczeniem banku o zwrot wypłaconego kapitału kredytu, co w rezultacie powoduje, że roszczenie konsumenta z powyższego tytułu powstaje dopiero w momencie gdy suma jego świadczeń przekracza kwotę wypłaconego mu kapitału kredytu?
  2. Czy art. 6 ust. 1 w związku z art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwiają się one ograniczaniu prawa konsumenta do odsetek za opóźnienie od wszystkich świadczeń spełnionych przez niego na rzecz banku w wykonaniu nieważnej umowy kredytu? Ponadto czy przepisy te stoją na przeszkodzie takiej wykładni prawa krajowego, według której konsumentowi nie przysługują odsetki za opóźnienie od wszystkich świadczeń na rzecz banku spełnionych w wykonaniu nieważnej umowy kredytu?
MOTYWY WYROKU

Trybunał wskazał, że prawo Unii nie przewiduje jednolitych procedur mających zastosowanie do badania podnoszonego przez konsumentów nieuczciwego charakteru warunku umownego ani konsekwencji, jakie należy wyciągnąć ze stwierdzenia takiego nieuczciwego charakteru.

W braku stosownych uregulowań unijnych w tej dziedzinie właściwymi procedurami służącymi zapewnieniu ochrony konsumentów przewidzianej dyrektywie 93/13 są zatem te określone przez prawo krajowe. Procedury te nie mogą jedynie być mniej korzystne od procedur dotyczących podobnych sytuacji o charakterze wewnętrznym (zasada równoważności) ani zorganizowane w sposób czyniący wykonywanie uprawnień przyznanych przez prawo Unii nadmiernie utrudnionym lub praktycznie niemożliwym (zasada skuteczności).

Z zastrzeżeniem zapewnienia uwzględnienia skutków restytucyjnego i odstraszającego wymaganych do zastosowania dyrektywy 93/13 oraz zasad równoważności i skuteczności, państwo członkowskie może co do zasady swobodnie wybrać sposób, w jaki zamierza zapewnić ochronę konsumenta zgodnie z wymogami tej dyrektywy.

W konsekwencji wspomnianej dyrektywy nie można interpretować jako zobowiązującej polskie sądy, by przyznawały pierwszeństwo stosowaniu teorii salda lub teorii dwóch kondykcji, gdyż wybór w tym zakresie należy do tych sądów, pod warunkiem że zapewnią one konsumentowi w każdym wypadku ochronę gwarantowaną mu przez prawo Unii (tak, pkt 42).

Jeżeli zaś chodzi o pytanie drugie, konsument ma prawo do odsetek za opóźnienie od kwoty wpłat dokonanych przez niego w wykonaniu umowy (które w przypadku przyjęcia teorii salda byłyby obliczane od nadwyżki, ponad spłacony kapitał), od dnia następującego po wezwaniu do zapłaty w związku z próbą polubownego rozstrzygnięcia sporu, co zresztą przyznawała sam bank w postępowaniu głównym.

WNIOSKI Z WYROKU C-510/25, ADAZIK

TSUE pozostawił przyjęcie teorii salda lub teorii dwóch kondykcji prawu krajowemu, nie wykluczając, ani nie nakazując stosowania którejkolwiek z nich. Podkreślił również, że stosowanie teorii salda nie wynikało z jego wcześniejszego wyroku z dnia 19 czerwca 2025 r., C-396/24 , sprawa Lubreczlik (pkt 43), który to wniosek niesłusznie wywiodło z niego część sądów i komentatorów.

TSUE: Banki nie mogą pozywać kredytobiorców o zwrot kapitału w zakresie, w jakim pokrywa się on z kwotami już spłaconymi przez konsumenta

Stosowanie w Polsce teorii dwóch kondykcji wynika zaś z przepisów powszechnie obowiązującego prawa, które nie przewiduje dokonywania z urzędu kompensaty roszczeń przysługujących powodowi i pozwanemu, bez złożenia przez pozwanego oświadczenia o potrąceniu.

Brak jest zatem podstaw do stosowania teorii salda na gruncie prawa polskiego. Potwierdziła to uchwała całego składu Izby Cywilnej z dnia 25 kwietnia 2024 r. w sprawie o sygnaturze III CZP 25/22 (tzw. ,,duża uchwała frankowa’’).

Jednocześnie wyrok w sprawie Adazik, C-510/25 stanowi kolejne potwierdzenie zasady, wyrażanej przez TSUE od co najmniej końca 2023 r., że odsetki ustawowe za opóźnienie należą się konsumentowi od postawienia swojego roszczenia w stan wymagalności, tj. zwykle od daty określonej w wezwaniu do zapłaty skierowanym do banku przed skierowaniem pozwu o zapłatę. Brak jest podstaw do pozbawiania konsumentów prawa do odsetek i zasądzania ich od jakieś późniejszej daty, nawet w hipotetycznej sytuacji, w której obowiązywałaby teoria salda, a konsumentowi przysługiwało jedynie roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia wpłaconego na rzecz banku w wykonaniu nieważnej umowy, w postaci nadwyżki ponad spłacony przez siebie kapitał.

Ta ostatnia sytuacja jest jednak czysto hipotetyczną wobec faktu, że prawo polskie, jako prawo krajowe stoi na stanowisku obowiązywania teorii dwóch kondykcji.

PODSUMOWANIE

Dzisiejszy wyrok nie jest rewolucją, nie zmieni raczej wiele w praktyce orzeczniczej w Polsce.  TSUE pozostawił bowiem przyjęcie teorii salda albo teorii dwóch kondykcji prawu krajowemu, wskazując, że prawo UE nie sprzeciwia się stosowaniu ani jednej, ani drugiej.

Należy zatem przyjąć, że rozbieżności w orzecznictwie polskich sądów dalej będą się niestety utrzymywać.

Cieszy natomiast ponowne podkreślenie, że przyjęcie którejkolwiek z teorii nie może ograniczać prawa konsumenta do należnych mu odsetek.

Jeżeli potrzebujesz pomocy kancelarii posiadającej doświadczenie w sporach z bankami zapraszamy do kontaktu.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *